Jak wybrać odpowiedni kierunek studiów?

Jak wybrać odpowiedni kierunek studiów?

Dylematy maturzysty

Wiele razy się zastanawiałam, czy dobrze robię, wybierając taki, a nie inny kierunek studiów. Który uniwersytet wybrać? Co ja w ogóle będę robić po tych studiach? Jest sens w ogóle zaczynać? Tak naprawdę wymaga się od nas podjęcia takiej decyzji już na bardzo wczesnym etapie. Wybór poszczególnych szkół warunkuje nasze umiejętności, rozwija poszczególne kompetencje i talenty.

Czym się kierować przy wyborze szkoły

Ja samodzielnie wybierałam swoje szkoły, zawsze miałam swobodę w podejmowaniu tych decyzji. Sama zdecydowałam, gdzie pójdę do gimnazjum („a za moich czasów”… było jeszcze gimnazjum), później liceum i ostatecznie studia.

Czym się kierowałam? W dużej mierze wygodą, chciałam po prostu mieć blisko i móc się rano wyspać… To był jedyny warunek przy wyborze gimnazjum. Później doszedł jeszcze jeden – chciałam, by moje liceum było wysoko w rankingu szkół. Ale wciąż blisko! Tutaj trzeba było jeszcze wybrać profil – nie lubiłam matematyki, no to human, proste!

 

Doradztwo dla uczniów

Doradztwo zawodowe w szkole

W międzyczasie pytano nas, na jakie studia się wybierzemy. Każdy po kolei mówił, co chce robić w przyszłości. Kompletnie nie miałam pomysłu, zero, pustka. Dla świętego spokoju powiedziałam: PSYCHOLOGIA! Nie byłam przekonana, ale w sumie wydawało się całkiem sensowne, dość ciekawe. Myślałam sobie, że nie mam zbyt dużego wyboru – wolałabym studiować Robotykę i Automatykę albo Mechatronikę, chciałabym zostać Inżynierem! Ale ta matematyka… To Medycyna! Matura z biologii? W życiu się nie dostanę… Na co ludzie chodzą po humanie? Prawo albo Psychologia.

Ja wybrałam Psychologię. Napisałam maturę, zdałam, złożyłam papiery, dostałam się – decyzja zapadła. Jednak w dniu dzisiejszym skorzystałabym z doradztwa zawodowego lub coachingu kariery. Dzięki spotkaniom z zewnętrznym ekspertem moja decyzja byłaby łatwiejsza.

Z perspektywy czasu – cieszę się, choć co najmniej dwa razy intensywnie myślałam nad zmianą, rzuceniem tego kierunku i rozpoczęciem czegoś bardziej „przyszłościowego”. Bo przecież wszyscy tak radzą. Zastanawia mnie, co to właściwie znaczy:

  • przynoszącego satysfakcje,
  • lepsze pieniądze,
  • gwarancje zatrudnienia,
  • sukces
  • czy wszystko naraz?

Z pewnością każdy z nas chciałby, aby dany kierunek studiów zapewniał mu wszystkie te aspekty.

Presja wyboru ścieżki zawodowej

Często czujemy ogromną presję. Ze strony rodziców, babć, wujków, naszych idoli i autorytetów. Jedni chcą, byś został lekarzem, drudzy – naukowcem, trzeci – byś podążał za głosem serca.

Co robić, żeby wszystkich zadowolić?

Nic. No nie da się. Szczególnie, jeśli każdy oczekuje od Ciebie czegoś innego.

Ale Ty możesz być zadowolony i na dłuższą metę, to właśnie o Ciebie chodzi. Ty będziesz studiować, Ty będziesz uczestniczyć w zajęciach, być może zarywać nocki, poświęcisz dużo czasu, aby zdobyć dyplom. A w efekcie – Ty będziesz wykonywać ten zawód, być może przez bardzo długie lata.

Jak odnaleźć pomysł na siebie? Mamy niemalże nieskończone możliwości, choć to może być bardzo dezorientujące i wbrew pozorom – nie ułatwia sprawy. Jedno jest pewne, będąc w klasie humanistycznej, miałam znacznie większy wybór niż Prawo i Psychologia. Wiem o tym teraz. Wtedy nie wiedziałam, jak szukać i gdzie szukać. Poszłam za tłumem.

 

Co dalej?

Niestety nikt mnie nie ostrzegł, że oprócz tytułu i dyplomu, trzeba też mieć pomysł na siebie. Bo jak już wyjdziesz z uczelni, przygotowany teoretycznie do pracy, musisz się gdzieś udać, znaleźć pracę. Mój kierunek daje mi multum możliwości, od pracy z dziećmi w przedszkolu, poprzez klinicystę, terapeutę, aż po pracę w korporacji.

Dwa lata temu mnie to przerażało, teraz wiem, co lubię, czego nie lubię, co mogę robić, a czego absolutnie nie chcę. Wciąż mam milion pomysłów na minutę, ale znam kierunek, w którym chcę się rozwijać. Daje sobie czas i przyzwolenie na to, by zmieniać zdanie. Wiem, że oczekuję od pracy, by sprawiała mi przyjemność, dążę do tego, by się w niej nie męczyć. Chcę być zadowolona z tego, co robię.

Jaką dałabym sobie radę 5 lat temu?

Szukaj, pytaj, interesuj się. Poczytaj. Testuj! Wybierz się na targi i porozmawiaj, posłuchaj, jak inni się wypowiadają. Nie bój się zmian. Nie obawiaj być sobą, odwagi! Zaczerpnij wiedzy ekspertów, jeśli nie wiesz, co dalej.

Agata

Zamknij
×

Koszyk

Jesteśmy, żeby Ci pomóc.

Masz pytania? Napisz do nas.